538 Obserwatorzy
13 Obserwuję
wyrywane

kolejny nudny blog o książkach

Dajcie mi człowieka! Niech będzie, jak ja, mętny, niedojrzały
Nieukończony, ciemny i niejasny

O, Jeremi
O, Jeremi

"Przez te dwa lata, oczywiście zmieniłem się zewnętrznie. Zacząłem chodzić w długich spodniach - już nie było tej twardej ręki ojca - czesać ozdobnie, ale wewnętrznie pozostałem nadal dosyć dziecinny i mój stosunek, na przykład do pań, nie uległ zmianie. I zawsze zakładałem, jeżeli jakaś dziewczyna mi się bardzo podobała, zawsze zakładałem z góry, że jest to uczucie nieszczęśliwe. I kiedyś, w taki nieszczęśliwy sposób, jak dziś pamiętam, wyznałem po raz pierwszy uczucie dziewczynie, z którą byłem sam na sam i tańczyliśmy przy gramofonie. I nakręcając gramofon, powiedziałem jej to "kocham" z taką mocą, że przekręciłem tę sprężynę, ona z głuchym brzękiem pękła i przypuszczam, że to bardzo zmartwiło moją ukochaną, bo to był dosyć cenny gramofon, firmy His Master's Voice. Także rzeczywiście słusznie przeczułem, że to będzie miłość nieszczęśliwa." 

 

[fragment z Dziecko Szczęścia, czyli wiosna, lato, jesień, zima; pięcioodcinkowy wywiad rzeka z Jeremim Przyborą; scenariusz i prowadzenie: Magda Umer; 1988]