538 Obserwatorzy
13 Obserwuję
wyrywane

kolejny nudny blog o książkach

Dajcie mi człowieka! Niech będzie, jak ja, mętny, niedojrzały
Nieukończony, ciemny i niejasny

Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach. Filip Springer.

Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach - Filip Springer

Przypuszczam, że rzadko kiedy osoby, które nie interesują się architekturą, w ogóle: przestrzenią, zwracają uwagę jak i gdzie mieszkają. Czy jest zieleń? Jest przestrzennie? Intymnie, ale zarazem tak, żeby można było nawiązywać więzi z ludźmi? Czy budynek, w którym mieszkam jest zbudowany z myślą o potrzebach człowieka, czy zbudowany dla samego zlecenia, pieniędzy i podniesienia ego architekta? Czy to nie kolejna budowla, w której kosztem komfortu stosuje się masówki: im więcej ludzi tu zamieszka, tym lepiej? Dla kogo lepiej?

 

Pytam, bo ja do takich osób należę. Na architektów nie patrzyłam jak na artystów, na osoby, które mogą mieć wielkie idee. Zawód jak zawód. Skojarzenia: makiety, ołówki, linijki, obliczenia, symulacje komputerowe, płaszcze, piękne buty, szaliki, spodnie w kantki, okulary w grubej oprawie, wielkie zlecenia, wielkie pieniądze.

"Zaczyn" uświadamia jak płytkie i trywialne jest/może być to myślenie.

 

Oskar Hansen, współtwórca Formy Otwartej - sztuki, którą kreuje odbiorca, a nie artysta.

Człowiek zdeterminowany, bezwzględny w dążeniu do realizacji swoich idei - nawet jeśli są to pomysły nie do wykonania, bo na przeszkodzie stoi system i ludzie. Mentalność. Pieniądze.

Swoją drogą, niewiele się zmieniło dziś. Pojawiają się ludzie z rewolucyjnymi pomysłami, innowacyjnymi, z zapałem i chęcią zmiany otoczenia, nieistotne w jakiej dziedzinie - i: odmowa. Bo: przepisy [pretekst].

 

"Szybciej rodzimy się, niż budujemy - to stałe źródło niepokoju architekta. Ten stan doprowadza nas do naturalnego priorytetu ilości przed jakością, a ostatecznie do drastycznych uproszczeń zabijających podstawowe treści mieszkania, domu, osiedla. [...] Pojęcie: mój, twój dom - przestało być w przestrzeni architektonicznej możliwe do odczytania. W tych warunkach nieprzewidziany odruch życia staje się przykrym incydentem. [...] Zdajemy sobie sprawę, że tylko przemysł może wyprowadzić nas z impasu wiecznego głodu mieszkań. Ale musimy metodę przemysłową tak opanować, aby nie zabić w mieszkańcu tego, co najważniejsze, jego własnych odczuć, jego potrzeby własnego stosunku do otoczenia, do mieszkania. [...] Czy osiągniemy cel - stworzenie takiego zespołu, który dałby poczucie indywidualnie zagospodarowanej Formy Otwartej, gdzie każdy miałby swoje miejsce? Nieśmiałą próbę formy zdarzeń? Zobaczymy".

 

Tak piszą Oskar Hansen i jego żona, Zofia, w 1959 roku o osiedlu Rakowiec, na którym bloki (nie wszystkie) zostały zaprojektowane przez nich. Przed budową rozmawiają z przyszłymi mieszkańcami, chodzi o dostosowanie mieszkań do konkretnych potrzeb. A więc są mieszkania dla osób starszych, rodzin z dziećmi i bezdzietnych małżeństw. Piękna idea nie wypala. Oprócz błędów budowlanych, pojawiają się jeszcze poważniejsze: mieszkania trafiają do ludzi z listy oczekujących, nie do tych, dla których były projektowanie. Próby formy zdarzeń nie zobaczymy. Tak samo jej nie zobaczymy na Przyczółku Grochowskim, warszawskim osiedlu zaprojektowanym przez Hansenów. Ludziom tu nie żyje się dobrze.

 

 

"Zaczyn" to historia człowieka, dla którego idee były najważniejsze. A właściwie jedna idea: architektura ma służyć człowiekowi, ma uwzględniać jego potrzeby; architekt pełni tu rolę służebną. Człowiek jako jednostka, a nie masa. Piękna utopia.

I smutna prawda. Oskar Hansen w 1986 roku:

"Na świecie dzieje się niedobrze. A w związku z tym trzeba wszystko zweryfikować. Wszystko! Niedawno był Czarnobyl, będzie może jeszcze więcej następnych. A dzieje się to, bo dominuje świat przedmiotów".

 

[Co jeszcze utkwiło: kaplica w Otaniemi - w Helsinkach; podejście norweskich architektów do mieszkańców - zarówno tych przyszłych, jak i tych, obok których powstaną nowe budowle. Odbywają się konsultacje. Zasada: nie przeszkadzać i nie szkodzić. Nie dlatego, że tak prawo stanowi, "po prostu chodzi o to, żeby temu drugiemu nie robić jakiejś przykrości".]

 

 

---

Wszystkie cytaty pochodzą z książki "Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach" Filipa Springera, Wydawnictwo Karakter, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, Kraków - Warszawa 2013